Reprywatyzacja (nowa ustawa reprywatyzacyjna) No ratings yet.

Co to jest reprywatyzacja? Projekt nowej ustawy reprywatyzacyjnej Patryka Jakiego – podstawowe założenia

 

Nowa ustawa reprywatyzacyjna, jeśli zostanie uchwalona, wprowadzi zasadę częściowej rekompensaty za znacjonalizowane przez władze komunistyczne nieruchomości oraz niektóre ruchomości.

W blogu o odszkodowaniu od Państwa nie może zabraknąć uwag na temat reprywatyzacji. Dlatego zapraszam Was, drodzy Czytelnicy, do serii artykułów poświęconych tej „gorącej” tematyce.

Zacznijmy od kwestii podstawowych. Zgodnie ze Słownikiem Języka Polskiego pod red. prof. Mieczysława Szymczaka przedrostek „re” w drugim znaczeniu ma podwójne znaczenie – oznacza m.in. czynność przeciwstawną, przeciwdziałanie. W słowie „reprywatyzacja” „re” użyte jest właśnie w tym znaczeniu. Przez reprywatyzację rozumie się zatem przywrócenie właścicielowi (jego spadkobiercom) własności mienia utraconej na skutek upaństwowienia. Jeżeli uwzględnimy, że socjalizm w Polsce upaństwowił praktycznie całą gospodarkę i handel, poza gospodarstwami rolnymi do 50 ha, a na tzw. Ziemiach Odzyskanych do 100 ha, to uświadamia nam to skalę problemu.

Po odzyskaniu suwerenności w 1989 r., jako pierwszy zmierzył się z problemem reprywatyzacji rząd AWSu, ale uchwaloną z jego inicjatywy przez ówczesny parlament ustawę o reprywatyzacji skutecznie zawetował prezydent Kwaśniewski, odsyłając pokrzywdzonych właścicieli w celu dochodzenia swoich racji na drogę sądową. Droga ta okazywała się zwykle wyboista, a niekiedy nawet ciernista, co odstraszało część prawowitych właścicieli (ich spadkobierców) do wkraczania na nią i skłaniało do wyzbywania się, często za bezcen, praw do zwrotu utraconych nieruchomości. To zbywanie praw umożliwiło wytworzenie się procederu nieuczciwej, a nawet przestępczej działalności, określanej w publicystyce mianem reprywatyzacji „dzikiej”, czy reprywatyzacji „złodziejskiej”.

Jak szeroki jest margines tej patologii, nie wiadomo. W każdym jednak razie nie można używać tych pejoratywnych określeń dla całego procesu reprywatyzacji. W procesie tym udało się odzyskać przecież w sposób legalny upaństwowione przez komunistów mienie wielu prawowitym właścicielom, bądź ich spadkobiercom.

Zapowiedź uchwalenia przez wiceministra Patryka Jakiego nowej ustawy o reprywatyzacji budzi nadzieję na jakieś sensowne rozwiązanie tego nabrzmiałego problemu społecznego. Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało jej projekt, datowany na 20 października b.r.  Trzeba przyznać, że cel projektu ustawy o reprywatyzacji jest ambitny: zapewnić, przynajmniej częściowo, naprawienie  przez Państwo szkód wyrządzonych obywatelom polskim na skutek niezgodnego z prawem przejęcia przez władze komunistyczne po 1944 r. ich nieruchomości  oraz części rzeczy ruchomych (nazwanych zabytkami ruchomymi).

 O skali tego przedsięwzięcia świadczy już to, że wymienia się aż 20 aktów prawnych, na podstawie których dochodziło do odbierania właścicielom nieruchomości i przejmowania ich przez Państwo lub przez samorządy terytorialne. Wśród tych aktów prawnych są tak istotne, jak dekret z 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej, dekret z dnia 12 grudnia 1944 r. o przejęciu niektórych lasów na własność Skarbu Państwa, dekret z 26 października o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (tzw. dekret Bieruta), czy dekret z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich.

Jednym z najważniejszych założeń nowej ustawy reprywatyzacyjnej jest koniec ze zwrotem nieruchomości w naturze i przyznawaniem pełnego odszkodowania. Roszczenia te zastępuje rekompensata. Na czym ta rekompensacja ma polegać, opisuję w kolejnych artykułów. Zachęcam do lektury:

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • RSS
  • StumbleUpon
  • Twitter
  • Wykop
  • Drukuj
  • Poleć
  • LinkedIn

Poniżej możesz ocenić ten artykuł. Dziękujemy! 🙂