Odszkodowanie od Skarbu Państwa (gminy, powiatu) – ile kosztuje sprawa sądowa?

Wiesław Michnikowski w wyśmienitym skeczu pt. „Sęk” kabaretu Dudek w pierwszej reakcji na gorące namowy rozmówcy, żeby wejść z nim w interes (drzewny) zadał trzeźwe pytanie: „a ile można stracić?”. I Ty, droga Czytelniczko (Czytelniku) zapewne też się zastanawiasz, jakie mogą się pojawić koszta związane z wniesieniem pozwu o odszkodowanie.

Po pierwsze, musisz wiedzieć, że złożenie pozwu do sądu o odszkodowanie wiąże się z koniecznością wniesienia opłaty sądowej w wysokości 5% od wartości kwoty, którą chcesz dochodzić od państwa (gminy, powiatu). Opłatę tą należy wnieść na początku postępowania (co do zasady jednocześnie z wniesieniem pozwu dołącza się potwierdzenie wpłaty – jeśli tego nie uczynisz, sąd wezwie Cię do dokonania opłaty w terminie 7 dni od otrzymania wezwania).

Oczywiście, jeśli wniesiesz opłatę i następnie wygrasz sprawę w sądzie, będziesz mógł (mogła) dochodzić od drugiej strony (państwa, gminy, powiatu) zwrotu także tej uiszczonej przez Ciebie kwoty. Poniżej opisuję, co to dokładnie znaczy wygrać sprawę, bo nie zawsze jest to takie oczywiste.

Po drugie, w trakcie postępowania sądowego pojawiają się pewne dodatkowe koszty (np. zaliczki na biegłego, który ma ocenić rozmiar szkody, dojazdy świadków). Jeśli to Ty wnosisz o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, to Sąd wezwie Ciebie do zapłaty zaliczki. Słowo „zaliczka” bierze się stąd, że, po pierwsze, często rzeczywiste wynagrodzenie biegłego jest  inne od kwoty zażądanej przez sąd zaliczki. Po drugie, jeśli wygrasz sprawę, to oczywiście państwo (gmina, powiat) będzie musiało ponieść wydatki za biegłego (albo inne tego typu koszta sądowe), w tym także zwrócić Ci opłaconą zaliczkę.

Po trzecie, na koszty całego procesu cywilnego składają się także wydatki poniesione na pełnomocników (adwokatów, radców prawnych). Jeśli wygrasz sprawę, będziesz miał prawo do zażądania zwrotu tych kosztów. Ale uwaga! W rozporządzeniach Ministra Sprawiedliwości ustanowione są limity, które określają ile można żądać od przegranej strony za tzw. zastępstwo procesowe, czyli kosztów adwokata/radcy prawnego).  Kwoty te zazwyczaj różnią się od kwoty wynagrodzenia o które umówiłeś się ze swoim pełnomocnikiem.

PAMIĘTAJ!

Jeśli jesteś w trudnej sytuacji materialnej, masz prawo prosić sąd o zwolnienie z obowiązku dokonywania opłaty sądowej. Więcej piszę o tym we wpisie pt. „Zwolnienie z kosztów sądowych w postępowaniu o odszkodowanie od Skarbu Państwa (gminy, powiatu)„.

Co to znaczy wygrać sprawę sądową?

Jeśli złożyłeś pozew do Sądu o odszkodowanie i postępowanie nie zakończyło się ugodą, sprawa może skończyć się w trójnasób:

  • Sąd uwzględnia Twoje żądanie (powództwo) w całości,
  • Sądu uwzględnia Twoje żądanie (powództwo) w pewnej części (np. połowa kwoty), a w pozostałej części powództwo oddala,
  • Sąd oddala Twoje żądanie (powództwo) w całości.

Pierwszy i trzeci punkt są oczywiste – jest to albo pełna wygrana, albo pełna przegrana. Jednakże w praktyce bardzo często występuje sytuacja druga. I w takim wypadku, jakkolwiek satysfakcjonujące jest, że fakt spowodowania szkody przez państwo (gminę, powiat) został oficjalnie stwierdzony przez sąd, to w myśl prawa jesteśmy stroną także częściowo przegraną, ponieważ w stosunku do części kwoty, jakiej żądaliśmy, sąd uznał nasze żądanie za nieudowodnione. W takim przypadku, co do zasady koszty procesu są rozliczane proporcjonalnie w stosunku do uwzględnionego powództwa.

Przykładowo więc, jeśli żądałeś Czytelniku (Czytelniczko) zasądzenia kwoty 100.000 zł., a Sąd zasądził na Twoją rzecz 75.000 zł., oddalając powództwo w pozostałym zakresie, oznacza to, że wygrałeś (wygrałaś) sprawę w ¾ części i możesz liczyć jedynie na zwrot proporcjonalnie takiej części poniesionych kosztów. Gdyby jednak Sąd uwzględnił Twoje powództwo jedynie do kwoty 25.000 zł. , to trzeba się liczyć z obowiązkiem zwrotu proporcjonalnie wyliczonej części kosztów na rzecz Twojego przeciwnika procesowego.

***

Droga Czytelniczko/drogi Czytelniku!

Przed wniesieniem pozwu o odszkodowanie od państwa (gminy, powiatu) poważnie rozważ skorzystanie z usług profesjonalnego pełnomocnika. Pamiętaj – to Ty musisz udowodnić w sądzie zarówno fakt wyrządzenia szkody przez państwo (gminę, powiat) jak i jej wysokość. Zarówno pierwsze, jak i drugie jest zazwyczaj bardzo skomplikowane.

Doświadczony i rzetelny prawnik:

  • przeanalizuje dokładnie Twoją sytuację prawną,
  • oceni realne szanse na wygraną w kontekście nie tylko przepisów prawa, ale też orzecznictwa sądowego i poglądów przedstawicieli nauki prawa,
  • zaproponuje najbardziej optymalną strategię procesową.

Działanie na własną rękę może spowodować, że z powodów procesowych (nieudowodnienie roszczenia):

–  nie uda Ci się wygrać sprawy w sytuacji, gdy odszkodowanie rzeczywiście Ci się należy,

stracisz  opłacone koszty sądowe

– spowoduje konieczność zwrotu poniesionych przez drugą stronę kosztów sądowych i kosztów procesu (jak wcześniej pokazałem, sama wysokość „zasądzonego” wynagrodzenia pełnomocnika państwa (gminy, powiatu) może w zależności od sprawy wynieść kilka, a nawet kilkanaście tysięcy złotych).

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • RSS
  • StumbleUpon
  • Twitter
  • Wykop
  • Drukuj
  • Poleć
  • LinkedIn

Podobał Ci się artykuł? Doceń naszą pracę i wystaw ocenę (5 gwiazdek - bardzo dobry). Dziękujemy!

Ten wpis został opublikowany w kategorii artykuły o odszkodowaniu i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Odszkodowanie od Skarbu Państwa (gminy, powiatu) – ile kosztuje sprawa sądowa?

  1. Jan Górski pisze:

    Szanowni Państwo,

    zachęcam do pozostawiania swoich pytań, wątpliwości i uwag w formie komentarzy. Obiecuję, że w miarę możliwości czasowych będę na nie odpowiadał.

    Z poważaniem, adw. Jan Górski

  2. Justyna Ekanowicz pisze:

    Szanowny Panie Mecenasie przeczytałam wnikliwie artykuł i mam w związku z tym pytanie dotyczące opłaty za pozew. Sąd Okręgowy w swoim Postanowieniu stwierdził przewlekłość postępowania w mojej sprawie i sąd zwrócił mi koszta sądowe. W związku z tym chciałabym w odrębnym postępowaniu zgodnie z art 15.1 domagać się odszkodowania od Skarbu Państwa. Czy opłata sądowa dotycząca nowego pozwu mnie obowiązuje, czy jest to jakby dalszy ciąg poprzedniego pozwu? Uprzejmie proszę o odpowiedz, z góry dziękuję.

    • Jan Górski pisze:

      Szanowna Pani,
      Niestety, od nowego pozwu o odszkodowanie sąd zażąda opłaty. Jeśli ma Pani trudną sytuację materialną, to będzie Pani mogła ubiegać się o zwolnienie od tej opłaty w całości lub w części, zgłaszając taki wniosek od razu w pozwie.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  3. boni pisze:

    mam pytanie odnośnie sprawy karnej w której sąd zasądził mi odszkodowanie w prawomocnym wyroku od pozwanego który mnie okradł sprawa jest opatrzona prawomocnym wyrokiem pozwany chodzi na wolności w żaden sposób nie można z niego ściągnąć odszkodowania czy trzeba zasądzić polskie państwo żeby odzyskać pieniądze które mi ma oddać czy należy mi się odszkodowanie z funduszu dla pokrzywdzonych przez sąd sprawa miała miejsce i prawomocny wyrok w 2008 roku

    • Jan Górski pisze:

      Szanowny Panie,
      Egzekucja świadczenia odszkodowawczego zasądzonego w wyroku karnym od skazanego na rzecz pokrzywdzonego należy do komornika sądowego . Z podanego przez Pana opisu nie wynika, czy wyrok był kierowany do egzekucji komorniczej. Trudno jest więc oceniać, czy jakiś organ państwowy dopuścił się uchybień w ewentualnej egzekucji. Dlatego też nie mogę się wypowiadać w kwestii potencjalnej odpowiedzialności odszkodowawczej takiego organu.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  4. Marzena pisze:

    Witam. Chce zaskarżyć Skarb Państwa za wydany zły wyrok odnośnie ojcostwa. Wyjaśniam. Mój domiemany ojciec po mimo urodzeniu przyznał się do ojcostwa następnie zaprzeczył, zrobiono badania w Szczecinie gdzie potwierdzono ojcostwo w związku z tym płacił alimenty. Po jakimś czasie wniósł Pozew o zaprzeczenie ojcostwa, badania w Poznaniu nie potwierdziły jednoznacznie i nie zaprzeczył ojcostwa nadal płacił alimenty. Po kilku latach kolejne zaprzeczenie ojcostwa, badania w Wrocławiu, wykluczył ojcostwo. Matka musiała zwrócić mu wypłacone alimenty i na tym się skończyło. Po latach domiemanego ojca, żona poinformowała mnie ze Sędzia został przekupiony a badania na kozysc ojca wypisane. Chce tetaz zrobić badania DNA z jego córka i jeśli wyjdzie ze jesteśmy rodzeństwem zaskarżyć Skarb państwa o odszkodowanie w wysokości średnich alimentów które przez wyrok Sądu nid otrzymałam. Pytanie jest następujące, czy jest szansa na wygraną takiej sprawy ?

    • Jan Górski pisze:

      Szanowna Pani,
      Opisana Przez Panią sprawa jest trudna. Sugerowałbym ewentualne podjęcie w niej następujących kroków. Najpierw przeprowadzenie badań DNA, o czym Pani sama wspomina. Jeżeli wynik tych badań potwierdzałby ojcostwo mężczyzny, nazywanego przez Panią „domniemanym ojcem”, należałoby wystąpić do Prokuratora Generalnego z wnioskiem o wniesienie skargi nadzwyczajnej od wyroku sądu zaprzeczającego ojcostwo. Dopiero ewentualne uzyskanie takiego wyroku dawałoby podstawę do wystąpienia z roszczeniem odszkodowawczym.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  5. Franciszek pisze:

    Miałem zatrzymane prawo jazdy na rok, cała procedura (od momentu zatrzymania do uprawomocnienia się wyroku) ciągnęła się prawie 2 lata, wskutek czego pod koniec listopada br. otrzymałem pismo z wydziału komunikacji, że już pod koniec lutego br będę mógł się ubiegać o zwrot prawa jazdy, czyli reasumując prawo jazdy było przetrzymywane bez wyroku sądowego przez 9 miesięcy. Czy przysługuje mi prawo do skarżenia o odszkodowanie, a jeśli tak to kogo skarżyć ? Staroste, Sąd, jednych i drugich ?

    • Jan Górski pisze:

      Szanowny Panie,
      W opisanym przez Pana stanie rzeczy mogą wchodzić w grę dwie kwestie. Pierwsza – jeżeli postępowanie sądowe toczyło się rzeczywiście przewlekle, może Pan wnieść skargę do sądu o stwierdzenie tej przewlekłości i zasądzenie zadośćuczynienia. Druga – jeżeli w związku z przewlekłym postępowaniem poniósł Pan realną szkodę, może Pan dochodzić w odrębnym procesie jej naprawienia przez Skarb Państwa reprezentowany przez prezesa właściwego sądu.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

  6. Arek pisze:

    Gmina wykluczyła MPZP moją działkę z możliwości zabudowy poprzez przeniesienie lini zabudowy, co w konsekwencji uczyniło ją bezużyteczną. Działka była kupiona od gminy 23 lata temu, jako pod zabudowę mieszkalną i usługową. W 2016 wszedł w życie nowy MPZP, za sprawą którego na mojej działce pojawiły się intensywne zadrzewienia do zachowania, choć działka ma klasę LZ klasy 6 to nigdy drzew na niej nie było. Nawet według map z wydziału gruntów, też ich tam niema. Zatem budować nie mogę, na sprzedaż też nie ma co liczyć, więc jakie mam szansę na odszkodowanie od gminy?

    • Jan Górski pisze:

      Szanowny Panie,
      zgodnie z art. 36 ust. 1 ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. tekst jedn. 2018 r., poz. 1945),Jeżeli, w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą, korzystanie z nieruchomości lub jej części w dotychczasowy sposób lub zgodny z dotychczasowym przeznaczeniem stało się niemożliwe bądź istotnie ograniczone, właściciel albo użytkownik wieczysty nieruchomości może, z zastrzeżeniem żądać od gminy:1) odszkodowania za poniesioną rzeczywistą szkodę albo
      2) wykupienia nieruchomości lub jej części
      Gmina może uwolnić się od tego obowiązku, proponując działkę zamienną.
      Takie są zasady. Jak zwykle są od nich wyjątki. Zawiera je art. 36 ust. 1a ustawy. Oto one:
      1a. Przepisu ust. 1 nie stosuje się, jeżeli treść planu miejscowego powodująca skutek, o którym mowa w ust. 1, nie stanowi samodzielnego ustalenia przez gminę społeczno-gospodarczego przeznaczenia terenu oraz sposobu korzystania z niego, ale wynika z:1) uwarunkowań hydrologicznych, geologicznych, geomorfologicznych lub przyrodniczych dotyczących występowania powodzi i związanych z tym ograniczeń, określonych na podstawie przepisów odrębnych;
      2) decyzji dotyczących lokalizacji lub realizacji inwestycji celu publicznego, wydanych przez inne niż organy gminy, organy administracji publicznej lub Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie;
      3) zakazów lub ograniczeń zabudowy i zagospodarowania terenu, określonych w przepisach ustaw lub aktów, w tym aktów prawa miejscowego, wydanych na ich podstawie.
      Zanim podejmie Pan ewentualne kroki odszkodowawcze, należy upewnić się, czy Pańska sytuacja nie podpada pod któryś z wyjątków określonych w przytoczonej treści ust. 1a art. 36 ustawy.
      Pozdrawiam
      adw. Jan Górski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czemu służy to pytanie?